//////

Próba

Pewnego dnia przyszlam o czterdziesci minut za pózno do domu. Wiedzialam, ze czeka mnie awantura, liczylam sie równiez z kara. To bylo oczywiste. To byl do niedawna standard u nas w domu. Lecz co ja mialam zrobic. Ledwo impreza sie rozkrecala, ja musialam sie juz zbierac. Nie rozumie dlaczego inni maja czas do 12, a ja tylko do 9. Mieszkamy w nieduzym miasteczku i malo kiedy sie komu cos dzieje. Nazajutrz oczywiscie mialam po wszystkich wyjsciach. Jednak ten dzienbyl inny niz wszystkie. Zamiast calodniowej awantury mama zabrala mnie ze soba na targi bielizny. Moja mama ma butik z bielizna i szukala czegos nowego. Caly dzien spedzilysmy razem. Jakos nawet mi sie ten dzien bardzo podobal. I wyczulam, ze to wlasnie jest moment, który sie tak szybko nie powtórzy.Zapytalam grzecznie i spokojnie, czy moglabym pojechac z Lukaszem na Slowacje pod namioty. I oczywiscie wraz z tym pytaniem skonczyl sie ten wspanialy dzien. Mama stanowczo zabronila mi jechac na Slowacje. Nie widzialam mozliwosci by zmienic jej zdanie.

Comments are closed.